Powered By Blogger

sobota, 21 czerwca 2014

Prolog:Dziecko Nocy.

Noc.Cholera jak ja nie cierpię nocy!Kiedy byłem mały bałem się ciemności, a teraz to co innego, wtedy nie było realnego zagrożenia(oprócz "potwora spod łóżka").A teraz?Teraz mam tylko nadzieję że Ghule mnie nie wywęszą.I jeszcze ta stara rudera skrzypie gorzej niż nie jeden Wyjec.I ja mam tu spać?!Pogładziłem mój miecz. Dwa metry czystego srebra ozdabiane małymi dziurkami w środku cholernie dobrze wyglądało w świetle księżyca. I było tak samo efektywne.
-Alan! Wstawaj! Wyczułam coś! Na południu!
Michelle.Medium które stara się doskonalić się w tych warunkach.I przy okazji moja siostra.
Niejeden już utonął w jej niebieskich oczach, i to mówiąc dosłownie.Dlaczego?Bo ma niezwykłą umiejętność hipnotyzowania wzrokiem.Przydatne gdy chce się coś kupić za połowę ceny.
W świecie opanowanym przez Ghule, Wampiry i inne maszkary dobrze jest mieć za kompana medium.
Południe?Co tam było?Chyba rozległe lasy i dużo krzaków.
-Alan szybciej! To chyba jest jakaś osoba!
-Mich nie gorączkuj się tak! Pewnie to fałszywy alarm pamiętaj że jesteś bardzo niedoświadczonym medium.
Chociaż jak na 10-latkę i tak dużo umie.
-Ale tym razem jestem pewna!Chodź ona na pewno potrzebuje pomocy!
-Ona?
-Nie wiem, tak jakoś mi się powiedziało.
Michelle stała się medium rok temu, z jakiś miesiąc po śmierci rodziców.Mówię "śmierci" ale tak naprawdę nie wiem czy umarli.Po prostu pewnego dnia wyszli z domu i nie wrócili, a my po skończeniu się zapasów musieliśmy opuścić dom.
-Alan!
-Dobrze już dobrze idziemy!
                                                                                                                                              /Sheepaye

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz