Powered By Blogger

środa, 3 września 2014

Act I:Poranek

Przeciągnełam się powoli na łóżku rozkoszując się tą resztką snu powoli uciekającą spod moich powiek.
-Hej Carol, już nie śpisz?
-Cześć Tora, jeszcze śpię....
-Jak tam wrażenia po tym co ci podali?
-Po tych proszkach rzeczywiście znacznie lepiej niż zazwyczaj.
Akademia Magi Aretuza,(tak właściwie Szkoła dla Czarodziejek Aretuza, ale tu się inaczej mówi)
To tutaj stajemy się piękne, mądre, i odstraszające dla reszty społeczeństwa.No, chyba że trzeba coś zrobić dla tego społeczeństwa...
-Żadnych dziwnych snów,głosów,czarnych myśli?
-Nie, dzisiaj wyjątkowo nic nie było,tak jak mówię proszki podziałały.
-A podobno Pan Owen potrafi zrobić tylko kawę do śniadania...
-Oj przestań! Pan Owen jest bardzo sympatycznym grubaskiem!
-(heheszki)
-(heheszki)
-Dobra, wstajemy po zaraz dostaniemy po głowach za spóźnienia...
Nazywam się Caroline, dla przyjaciół Carol,a wrogowie się do mnie nie odzywają.
Co jeszcze mam powiedzieć? 15 lat, płaski biust,"wyszczekana",lubiąca robić wokół siebie zamieszanie.
Tak jest według otoczenia.A tak naprawdę to jeszcze się rozwijam, nie lubię jak ktoś ma inne zdanie niż ja (bo zwykle jest to zdanie złe) a zamieszanie robi się wokół mnie samo.
-Co dzisiaj pierwsze?
-Wykład o alchemii i jej wpływie na życie otoczenia z panem Owenem.
-Czyli nudy o tym że nic nie robiąc coś robimy?
-Dokładnie.
-Dobra chodź bo rzeczywiście się spóźnimy i będzie słabo.
*********

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Umowa - Rozdzial 1

-Pierdutnij tym!!!-zdenerwował się Odill
-Nie mogę ,ty tego kurde nie rozumiesz...-wychrypiał Dan
-Co ty pieprzysz? Tobie odbiło ,żeby w takie gówno po uszy wleźć!!-krzycząc wypomniał mu przyjaciel. Odszedł od zniszczonego stołu zawalonego papierami i lekko nadgniłymi, w połowie zjedzonymi rzeberkami. Uderzył pięścią w murowaną ścianę. Myśl o takiej głupocie przyjaciela ,denerwowała go do reszty.
-Jak można być tak głupim?!-ryknął na towarzysza siedzącego na pryczy z pokorną miną. Odill wiedział, że ten ,,problem'' może, a nawet na pewno przysporzy im wiele kłopotów. Żeby wiedzieć jak takowy problem powstał trzeba wiedzieć z kim (a raczej z czym) Dan zawarł układ. Garhnem to czarnoksiężnik o nieograniczonej mocy, może zapewnić ci wszystko czego chcesz, ale jest jeden haczyk. Trzeba dać coś w zamian bogu Ghuli ,z którym owy czarnoksiężnik jest bezpośrednio połączony. Za małe żeczy takie jak rok życia albo pieniądze trzeba było dać coś niewielkiego jak skrócenie czyjegoś życia lub jakąś cześć ciała,ale za duże (a właśnie o takie poprosił Dan) trzeba było zapłacić albrzymią cenę. Wielu ludzi jeszcze tego nie zrozumiało ,że lepiej pozwolić komuś umrzeć i zapomnieć ,niż dać kolejne 20 lat życia i być sługą obrzydliwego plugawca po wszeczasy. No ale ludzie to ludzie - za mądrzy to oni nie są. Wracając do tematu, Dan ma wielką rodzinę (nikt z niej nie ma choćby grosza). Chcąc zapewnić jej dobrobyt zawarł układ z Sługą Plugawca(tak bowiem nazywali Garhnem) który miał zapewnić zdjęcie fatum, które zawisło nad jego rodziną przez dziadka Danego. W zamian za to, on miał spełnić jedną prośbę Ghulskiego boga. No a Plugawiec zarzyczył sobie śmierci cesarza Arona Wiecznego III. Cesarz ów jest władcą wielkiej krainy.Idąc na logikę będzie trudno go podstępem ukatrupić, a jeszcze trudniej dostać się do jego pałacu.
-Dobra, dobra, mam plan jak uratować twoje dupsko. Słuchaj ,trzeba będzie....
                                                                                Ciąg dalszy nastąpi...                                                          \KTrolll™

sobota, 21 czerwca 2014

Prolog:Dziecko Nocy.

Noc.Cholera jak ja nie cierpię nocy!Kiedy byłem mały bałem się ciemności, a teraz to co innego, wtedy nie było realnego zagrożenia(oprócz "potwora spod łóżka").A teraz?Teraz mam tylko nadzieję że Ghule mnie nie wywęszą.I jeszcze ta stara rudera skrzypie gorzej niż nie jeden Wyjec.I ja mam tu spać?!Pogładziłem mój miecz. Dwa metry czystego srebra ozdabiane małymi dziurkami w środku cholernie dobrze wyglądało w świetle księżyca. I było tak samo efektywne.
-Alan! Wstawaj! Wyczułam coś! Na południu!
Michelle.Medium które stara się doskonalić się w tych warunkach.I przy okazji moja siostra.
Niejeden już utonął w jej niebieskich oczach, i to mówiąc dosłownie.Dlaczego?Bo ma niezwykłą umiejętność hipnotyzowania wzrokiem.Przydatne gdy chce się coś kupić za połowę ceny.
W świecie opanowanym przez Ghule, Wampiry i inne maszkary dobrze jest mieć za kompana medium.
Południe?Co tam było?Chyba rozległe lasy i dużo krzaków.
-Alan szybciej! To chyba jest jakaś osoba!
-Mich nie gorączkuj się tak! Pewnie to fałszywy alarm pamiętaj że jesteś bardzo niedoświadczonym medium.
Chociaż jak na 10-latkę i tak dużo umie.
-Ale tym razem jestem pewna!Chodź ona na pewno potrzebuje pomocy!
-Ona?
-Nie wiem, tak jakoś mi się powiedziało.
Michelle stała się medium rok temu, z jakiś miesiąc po śmierci rodziców.Mówię "śmierci" ale tak naprawdę nie wiem czy umarli.Po prostu pewnego dnia wyszli z domu i nie wrócili, a my po skończeniu się zapasów musieliśmy opuścić dom.
-Alan!
-Dobrze już dobrze idziemy!
                                                                                                                                              /Sheepaye

piątek, 20 czerwca 2014

Zapisane w Kartach-Rozdział 1

-Co to miało być ???? Hę??? Jesteś pieprznięty!!!!!!-krzyczał jak szalony wymachując na wszystkie strony masywna siekierą.
-Spoko nie kapną się. Lepiej ogarnij się zanim zjawi się tu jakaś glina.-wyperswadował mu spokój siłą.
Przeczesał swoje brudnozielone , sponiewierane włosy.
-A poza tym przecież i tak zginą co nie Lucek????-Zielonowłosy tym razem zwrócił się do młodego mężczyzny w masce z bolesnym uśmiechem.
-No,no mnie osobiście wkurza ten cały ,,BatMan" więc może być.-odparł wzruszając ramionami.
Nagle zielony dym zaczął unosić się w powietrzu.Poczułem się wesoły i zacząłem śmiać się, co uniemożliwiało nie wdychanie tego świństwa. Powoli duszę się wykrzywiony w okropnym uśmiechu, a moje myśli uciekają tak szybko.......
           STRZEŻCIE SIĘ GO, A JEGO IMIĘ TO OSTATNIE O CZYM MOGĘ MYŚLEĆ TO 
                                                                      JOKER!!!!!!!!!!!!
                                                                                                                                         /KTrolll 
PS
Postaram się wstawiać opowiadania w każdy poniedziałek...


Początek

Cześć!
To mój pierwszy post więc postaram się napisać w nim o czym będzie Blog ,o tym co ile będą dodawane posty, i tego typu pierdoły :).
Na tym blogu ja (oraz mój kolega) będziemy zajmować się pisaniem historii oraz kreowaniem uniwersów gdzie te historie będą się odbywać.
Będą apokalipsy, zombie, cyberpunk, fantasy, cyborgi, kosmici, a może nawet jakieś papierowe RPG?
W każdym razie, będzie dużo, i mniej więcej co tydzień i w klimacie anime :)
Mam nadzieję że będziecie się dobrze bawić, ale na razie to koniec.
Do zobaczenia!